Aneta Furmanek

Rudosterki w domu

Rudosterki są papugami o niewielkich rozmiarach, bardzo szybko się oswajają i nie mają bardzo niszczycielskich zapędów jak wiele innych gatunków papug. Mimo to są mało popularnym gatunkiem papug trzymanych w domach.

Decydując się na pierzastego domownika, rozważałam kilka gatunków, które mi się podobają. Ponieważ mam małe dziecko, zwróciłam uwagę na to, aby paput miał "dziobek, a nie obcęgi". Zależało mi też na tym, aby mi nie zniszczył wszystkiego w mieszkaniu, by nie miał zbyt donośnego głosu, chciałam go też oswoić. TRAFIŁAM W DZIESIĄTKĘ.

Dodam tylko, że wszytko co tu opisuję, jest oparte na moich obserwacjach tylko jednej pary rudosterek zielonolicych, które mieszkają z nami od 9 miesięcy.

Hałas

Rudosterki należą do spokojnych - cichych papug. Wprawdzie potrafią sobie powrzeszczeć, ale nie jest to bardzo uciążliwe dla domowników. W dzieciństwie miałam faliste i one robiły więcej hałasu. Rudosterki najczęściej krzyczą z radości po wypuszczeniu z klatki, na powitanie jak słyszą klucz w zamku. Czasami się też pokłócą i wtedy z większej odległości krzyczą na siebie. Jednak mimo to przez większość dnia są spokojne, szczebioczą sobie, siedząc blisko siebie. Nie hałasują o świcie. Spokojnie możemy spać do 8 rano i one są cicho (na noc opuszczam rolety, nie przykrywam klatki), natomiast jak już zobaczą, że wstałam, zaczynają domagać się jedzenia (być może sama je tego nauczyłam, bo zawsze dostają jedzenie w pierwszej kolejności).

Zniszczenia

Rudosterki nie mają bardzo niszczycielskich zapędów. Wystarczy zapewnić im sporą ilość zabawek naturalnych, które będą mogły sobie obgryzać, dziobać itp. Staram się, aby moi pierzaści przyjaciele zawsze mieli świeże gałązki do gryzienia. Nie obyło się jednak bez żadnych szkód, obgryzły mi parę książek, kilka zabawek dziecka, ostatnio poszatkowały światełka choinkowe (na szczęście nie były podłączone). Jednak pretensje o to mogę mieć tylko do siebie, ponieważ nie dopilnowałam, aby nie miały do tego dostępu. Z obawy przed zatruciem się ptaków zrezygnowałam z moich ukochanych storczyków. Tak więc w chwili obecnej nie mam w domu żadnych roślin doniczkowych. Przynajmniej pod tym względem jestem zupełnie spokojna, że nie zatrują się kwiatami doniczkowymi.

Kontakt z ludźmi - oswajanie

Rudosterki to ptaki bardzo towarzyskie, milusińskie, domagające się kontaktu z opiekunem (przynajmniej u mnie tak jest z samiczką, która pojawiła się u nas jako pierwsza). Frania oswoiła się bardzo szybko, po 11 dniach pobytu u nas przylatywała już na ramię i się nieśmiało przytulała. Mamy też to szczęście, że nie wybrała sobie jednej osoby na opiekuna-przyjaciela, wszystkich traktuje tak samo, no, może prawie wszystkich (z wyjątkiem synka, który czasami potrafi być bardziej natrętny niż ona). Potrafią być bardzo zazdrosne i dotkliwie to okazują. Gdy synek wrócił do domu po wakacjach, Frania leciała do niego wręcz z otwartym dziobem, pojawiły się też siniaki, a nawet krew. Jednak na co dzień jest wielka przyjaźń między wszystkimi domownikami. Zachowanie samiczki zmieniło się nieco, jak pojawił się samczyk. Stała się mniej namolna, jednaka nie zapomina o nas. Bardzo lubi przytulać się do opiekuna, siedząc na ramieniu, bawić się, leżąc na plecach , wchodzić pod bluzkę lub do rękawa, choć z samczykiem też spędza czas sporo czasu na zabawach, czyszczeniu piórek, lataniu itp. Będąc w pracy, jestem spokojniejsza, że ona nie cierpi z powodu samotności.

Żywienie

Moje paputki żywię mieszankami ziaren dla średnich i dużych papug wymieszanymi pół na pół. Oprócz tego bardzo chętnie zjadają różnego rodzaju kiełki, z czego najbardziej ulubione są kiełki pszenicy. Świetnie zjadają różne warzywa i owoce, ulubione to: jabłko, granat, w sezonie kukurydza, ale nie gardzą też marchewką, dynią, suszoną jarzębiną itd. Chętnie jedzą też twarożek, jogurt czy też jajko na twardo. Oczywiście produkty białkowe podaję im co jakiś czas. Nie udało mi się jeszcze nauczyć ich jeść zieleniny, niestety, muszę się bardziej do tego przyłożyć... Zauważyłam też, że jedna papużka (będąc jeszcze sama) była bardziej wybredna i niechętnie próbowała nowości, gdy pojawił się samczyk, to się na szczęście zmieniło. Obie papużki uczą się od siebie nawzajem.

WAŻNE!

Decydując się na rudosterkę, należy pamiętać że to ptaki bardzo towarzyskie, stadne, i towarzystwo człowieka to ZA MAŁO! Należy zapewnić im kompana w postaci drugiej papugi tego samego gatunku, i to w krótkim odstępie czasu. Mój plan był dokładnie taki: kupię jedną, trochę oswoję, a za jakieś 2-3 miesiące kupię drugą do pary. Z powodu drobnych komplikacji w postaci braku młodej papugi z pewnego źródła samczyk pojawił się po 5 miesiącach. Niestety, w tym czasie Frania zaczęła niszczyć piórka. Ten krótki czas okazał się dla niej ZBYT DŁUGI!! Skłonności do cięcia piórek zmalały po pojawieniu się samczyka, jednak musimy poczekać na pierzenie, aby upewnić się czy niszczy je nadal, czy nie.





Powrót do strony głównej