kakaduAgnieszka Herdzik

Kakadu jako domowy pupil

Jak wiadomo, kakadu cieszą się opinią domowej przytulanki .Piszą o nich: ptaki niezwykle przyjacielskie i przywiązane do właściciela; kochają głaskanie i przytulanie się; dosłownie "żywe przytulanki". Po takiej reklamie człowiek stwierdza, że to doskonały materiał na przyjaciela całej rodziny. Piękne gładkie upierzenie i wspaniały czub powodują niezdrowe zauroczenie tą istotką.

Opiszę tutaj historię życia mojego ptasiego przyjaciela. Klara jest u mnie już 3 miesiące, wykupiona dzięki dobroci i pomocy dobrych ludzi, nieobojętnych na los ptaka. Mój żywy skarb pewnie wiele przeżył. Świadczą o tym nie tylko przycięte lotki czy wyczesane, podskubane piórka, lecz jej psychika.

Niunia w domu

Odbierałam mojego pierzastego przyjaciela o żeńskim imieniu Klarunia jako samiczkę. Przeszła badania pozwalające określić stan tego białego aniołka, gdyż pomieszkiwanie w kotłowni zostawiło znaki na jej upierzeniu, w stanie zdrowia i w psychice. Otoczona miłością, cierpliwością i wyrozumiałością wraca do siebie. Trafiła do mnie z dużą fajną klateczką, którą wyposażyłam w linki, żerdki i zabawki.

Problemy z ptakiem z drugiej… trzeciej ręki

kakaduKażdy ptak, który trafia do człowieka z drugich czy trzecich rąk, ma swoje zachowania, przyzwyczajenia, normy, którymi się kieruje. Wie, czego się boi, co tolerował poprzedni właściciel i na co pozwalał. Biorąc taką papugę, możemy być pewni, że nie każde jej zachowanie nam się spodoba. Ptaki, które się wykupuje, nie zawsze są u pasjonatów. Często są to ludzie niemający pojecia o tym, kto mieszka w ich domu i czego potrzebuje. Zapewnienie dogodnych warunków mieszkalnych, w tym przypadku dużej klatki, paru zabawek, miski pożywienia i wody to nie wszystko. Ptaki tak inteligentne jak kakadu wymagają stymulacji psychicznej, systematyczności w wychowaniu i działaniu, przy tym są bardzo mądre i odczuwają całą gamę emocji: od radości, demonstracji siły, zazdrości, po strach i przerażenie.

Kochana, co się z tobą dzieje?

Po okresie aklimatyzacji wychodzi szydło z worka - błędy popełniane przez poprzedniego właściciela i jej ciężkie przejścia. Strach przed ciemnością, oknami, środowiskiem zewnętrznym, opuszczeniem czy skupieniem uwagi na innym temacie niż ta wspaniała ptaszynka powoduje jej nieznośny krzyk i podenerwowanie. Opanowanie strachu przed ciemnością i opuszczeniem jest bardzo ciężkie. Zaczyna ufać człowiekowi, który nadszarpnął jej psychikę, wie, że już nic jej nie grozi, że jest bezpieczna i kochana. Pozostawiona samej sobie, czasem demonstruje swoją złość, kiedy zamknę drzwi, i krzycząc niczym dziecko, chrapliwym głosem powtarzając smutno swoje imię, nie rozumie, że domownicy niekiedy opuszczają dom. Upatruje sobie przedmioty, które są w jej mniemaniu złe: szufelka, kolorowe skarpety, futrzaste kapcie, psie gumowe zabawki i szczeniak. I zaczyna się problem. W szale zniszczenia powstrzymanie jej przed atakiem jest niezwykle trudne, szczególnie gdy jest w amoku. Czasem wystarcza głos i spokojne mówienie "Klarciu, kocham cię, nic ci nie grozi", zaś innym razem trzeba zaryzykować, że wielki dziób roztrzaska ci palce, kiedy w biegu łapiesz za przedmiot.

kakaduKochasz ją i otaczasz opieką, rozmawiasz, powierzasz sekrety, otulasz kocykiem, kiedy ogladacie filmy, karmisz z łyżeczki, gotujesz - ptak staje się pełnoprawnym członkiem rodziny i jest traktowany jak przyjaciel na całe życie. Co zrobić, kiedy twój słodki przyjaciel z dnia na dzień miewa tak ogromne zmiany nastroju, że czasem nie wiesz, czego się można spodziewać? Ryzykować, wystawiając się na atak, starać się uspokoić nabuzowane zwierzę - nie każdy to potrafi. Zawsze ze śmiechem mówiłam, że właściciel dużej papugi z drugiej ręki to masochista, i tak faktycznie jest. Ptak nie jest winien zachowań, których go nauczono, nie jest winien tego, że w czasie, kiedy mógł stworzyć ptasią rodzinę, był salonową maskotką. Co teraz? Pozostaje uzbroić się w cierpliwość. Życie z takim ptakiem przypomina małżeństwo "na dobre i na złe".

Jak nauczyć się słuchać

Ptaki mają swoje pozycje ciała, którymi wyrażają nastrój. Obserwacja to podstawa, by uniknąć częstych urazów. Klarunia przed atakiem robi wachlarz z ogonka, stawia czub i odwodzi skrzydła od ciała, napina się i staje się spięta. Kiedy jest spokojna i odprężona, przytula się do mnie, kłapiąc dziobem, układa mi warstwy ubrań, pociera dziobem nogi i wysyła buziaki.

Szanse na połączenie

Dla mnie to temat kontrowersyjny z jednego powodu: moja niunia jest dorosła, jest samcem, może zaatakować i zabić swojego partnera - a to tylko dlatego, że była salonową zabawką. Ptak wychowany z ludźmi, kiedy dojrzeje płciowo, ma huśtawki nastrojów. Obserwuję to u mojego skarba. Kopulacja z ręką właściciela, rozgrzebywanie ubrań w szafie w celu zrobienia gniazda to zachowania godowe. Szkoda, że Klara nigdy nie zazna ptasiego związku. Jest niebezpieczna dla innego ptaka, nie utożsamia się ze swoim gatunkiem.

Klara ogranicza kontakty z papugami do rozmów z nimi ludzkim głosem. Słyszałam nieraz, jak prowadziła rozmowy z żako czy lorą. Kiedy jest zamknięta, lubi towarzystwo ptaka innego gatunku, jeśli ten mówi jak człowiek.

Zdarzyła się sytuacja, kiedy Klara, wysuwając szufladę w klatce, opuściła ją i wybrała się na przechadzkę. Wypuściła inne papugi w pokoju i siedziała, bacznie je obserwując.

oswojona para kakaduApel

Chcąc kupić ptaka, nie skazuj go na tak ciężkie przeżycia związane z samotnością. Podaruj mu przyjaciela jego gatunku, nie zwlekaj, mówiąc: jeszcze zdążę. Kup od razu dwa młode ptaki. Obdarzą Cię miłością, a przy tym pozostaną papugami. Kocham Klare i dopóki żyję, będę jej opoką, przyjacielem, partnerem. Postaram się zrobić wszystko by jej "ludzkie" życie było pełne troski i miłości. Jej godowe zachowania bywają uciążliwe, dziób silny, krzyk dokuczliwy, ale jest najwspanialsza istotą, jedyną w swoim rodzaju. Dla mnie to aniołek, skarb, moja duma i chluba. Kocham jej spojrzenie pełne zdziwienia i miłości, buziaki, to, jak się do mnie przytula. Mam świadomość, że to związek na całe życie. Ona ma mnie i przeżyjemy życie razem, ale jej losy mogły być inne - mogła mieć ptasią rodzinę, prawdziwą rodzinę. Teraz to ja nią jestem.

Klarciu, nie zawiode cię…

Z podziękowaniami dla darczyńców i dla Ciebie, kochanie, za to, że nie zostawiłeś "ptasiary, która ceni zwierzaki na równi z człowiekiem".Oraz dla wyjątkowej, troszkę szalonej rodziny, która pokochała Klarę tak samo jak ja i walczy o to, by była szczęśliwa.



Powrót do strony głównej